Sesja ślubna na Kazimierzu
Kiedyś wszyscy chcieli sesje w lesie a potem odmieniło się na Kraków. Co druga para, kiedy pytaliśmy o to co marzy im się na plener ślubny odpowiadała Kraków.
Nie było wyjścia i musieliśmy podzielić miasto między wszystkich chętnych, tak żeby nie powtarzać tematów.
Z Klaudią i Marcinem wybraliśmy Kazimierz. Każdy kto był tam choć raz wie, że Kazimierz przyciąga i za każdym razem odkrywa się coś nowego. Tu każda cegła i każdy kamień i każdy kąt ma swoją historię. Mamy też wrażenie, że nie odkryliśmy jeszcze wszystkiego, więc jeszcze dla kilku par Krakowa wystarczy
Plener ślubny Kraków
Kiedy zależy nam na cichej i spokojnej atmosferze zawsze wybieramy poranek. Cała czwórka z trudem podnosi głowę z poduszki ale za każdym razem od tylu lat przekonujemy się, że warto. Krakowski Kazimierz o poranku daje największą szansę na zrobienie zdjęć w miejscach gdzie normalnie dostęp mają tylko dostawcy pizzy i listonosz. Fotografowie tak bardzo upodobali sobie wszystkie klatki schodowe kamienic, dziedzińce i zakamarki, że mieszkańcy byli już po prostu zmęczeni. A rano cichaczem można szybciutko zajrzeć i poszukać szczęścia.
A co poza szczęściem potrzeba aby zrealizować piękną sesję ślubną? Oczywiście, bez pary takie jak Klaudia i Marcin by się to nie udało. Miejsca fantastycznie ich uzupełniają.


















