ANIA + PIOTREK / FOTODZIWAKI
JESTEŚMY ANIA
I PIOTREK
NIE ZAWSZE
WIDZIMY TO SAMO
ale Dzięki temu widzimy więcej
FOTOGRAFUJEMY LUDZI OD 2008
130 KILO DYSTANSU
I DOBREGO HUMORU
Choć jesteśmy razem w życiu i pracy od dawna, nadal każde z nas patrzy trochę inaczej. Jedno szybciej wyłapuje ludzi, gesty i drobiazgi. Drugie zwraca uwagę na światło, przestrzeń i to, co za chwilę może zacząć przeszkadzać. Oboje potrafimy prowadzić, obserwować i improwizować, kiedy plan przestaje mieć znaczenie. Nie zawsze naciskamy spust w tym samym momencie. I całe szczęście.
DWA SPOJRZENIA / JEDNA HISTORIA
Ania
LUDZIE / DETALE / CZUJNOŚĆ

Najpierw zauważa ludzi. Potem wszystko dookoła.
Wyłapuje gesty, miny i drobiazgi, które trwają sekundę i łatwo je przegapić. Potrafi też długo dłubać przy szczególe, jeśli widzi, że coś psuje zdjęcie. Ale nie potrzebuje mieć wszystkiego ustawionego wcześniej. Kiedy sytuacja zaczyna żyć własnym życiem, raczej pójdzie za nią, niż spróbuje ją zatrzymać.
Lubi ludzi, dobre rozmowy i moment, w którym ktoś przed aparatem przestaje zastanawiać się, jak wygląda.
Przy ludziach ma dużo cierpliwości. Przy źle wiszącej marynarce trochę mniej.
POZA ZDJĘCIAMI: MOTOCYKLE / ogrody / KAWA / drzemka
Piotrek
ŚWIATŁO / TECHNIKA / SPOKÓJ
Raczej nie panikuje. Nawet kiedy byłoby to całkiem uzasadnione. Lubi wiedzieć, jak coś działa, dlaczego działa i co zrobić, kiedy nagle przestanie. Na zdjęciach szybko widzi światło, tło i rzeczy, które za chwilę mogą zacząć przeszkadzać. Lubi mieć plan, ale jeśli po drodze pojawi się lepsza opcja, bez problemu go zmieni. Jeśli warunki są kiepskie, nie będzie długo nad tym debatował. Po prostu znajdzie sposób, żeby zrobić dobre zdjęcie. Szuka prostoty, dobrej konstrukcji i momentów, których nie trzeba poprawiać. Zwykle jest tym człowiekiem, który zanim inni zaczną się martwić problemem, już ma rozwiązanie.
POZA ZDJĘCIAMI: MOTOCYKLE / książki / kawa / wiedźmin

SKĄD W OGÓLE TE ZDJĘCIA
ZDJĘCIA ZACZĘŁY MIEĆ DLA NAS ZNACZENIE DUŻO WCZEŚNIEJ, NIŻ ZACZĘLIŚMY JE ROBIĆ
U Ani była szkatułka pełna zdjęć, którą wyciągało się u babci przy drożdżowym placku.
U Piotrka aparat był po prostu częścią rodzinnego życia. Dziadkowie fotografowali wszystko i wszędzie, więc zdjęcia od początku były czymś zupełnie normalnym.
Nikt wtedy nie analizował kompozycji, kolorów i tego, czy zdjęcie wygląda wystarczająco dobrze. Patrzyło się, kto na nim jest. Dzisiaj oczywiście wiemy dużo więcej o świetle, kadrze i całej technicznej stronie fotografii. Ale jedno się nie zmieniło. Po latach zwykle nie obchodzi Cię, czy zdjęcie było zgodne z trendami z danego roku. Tylko kto na nim jest.
I dlatego dobre zdjęcia z czasem robią się ważniejsze, a nie starsze
OD 2008
DUŻO JUŻ WIDZIELIŚMY
I to jest dla Was dobra wiadomość.
18 lat to wystarczająco długo, żeby nie panikować o byle co. Widzieliśmy już paskudne światło, opóźnienia, ludzi przekonanych, że są kompletnie niefotogeniczni, dzieci z własnym planem dnia, pogodę mającą gdzieś prognozę i sytuacje, których nie dało się przewidzieć. To nie znaczy, że nic nas już nie zaskakuje. Po prostu zwykle wiemy, co z tym zrobić. Nie potrzebujemy idealnych warunków, żeby zrobić dobre zdjęcia. Nie oczekujemy też, że Wy będziecie idealnie przygotowani. Jeśli trzeba coś poprawić, poprawimy. Jeśli trzeba zmienić plan, zmienimy. Ale kiedy wszystko działa, nie będziemy kombinować tylko po to, żeby pokazać, że pracujemy.
JAK SIĘ Z NAMI PRACUJE
Normalnie. Bez egzaminu z bycia przed aparatem

Nie musisz umieć pozować
Naturalność nie polega dla nas na tym, że stawiamy człowieka przed aparatem i każemy mu po prostu być sobą. Podpowiadamy tyle, ile trzeba, żeby po chwili przestać myśleć o tym, co zrobić z rękami i gdzie patrzeć.
Możesz powiedzieć, że czegoś nie chcesz
Nie lubisz swojego profilu? Nie chcesz zdjęć podczas przygotowań? Nie cierpisz czegoś? Powiedz. Dużo łatwiej zrobić dobre zdjęcia, kiedy wiemy, czego nie lubisz, niż kiedy mamy się tego domyślać.
Poprawimy tylko to, co trzeba
Czasem przesuniemy Cię pół metra, poprawimy rękę albo odwrócimy do światła. A czasem najlepsze zdjęcie powstanie wtedy, kiedy przez kilka minut nic nie powiemy.
Jeśli coś nie działa, powiemy
Jeśli pomysł nie działa, zmieniamy go od razu. Jeśli miejsce jest słabe, światło fatalne albo pomysł po prostu nie wygląda dobrze, zmieniamy go. Nie będziemy Was przekonywać, że coś działa, kiedy sami widzimy, że nie.
CO MÓWIĄ LUDZIE
Po kilku minutach właściwie zapomnieliśmy, że ktoś robi nam zdjęcia.
Marta i Tomek / ŚLUB / 2026
To Teraz chętnie poznamy ciebie.
Nie musisz mieć gotowej koncepcji.
Napisz, czego potrzebujesz: ślub, portret, rodzina, zdjęcia dla firmy albo coś, czego jeszcze nie zdążyliśmy wpisać do menu.
Jeśli jesteśmy właściwymi ludźmi do tej roboty, powiemy.
Jeśli nie – też.




