KIM JESTEŚMY JAKO

130 kilo dystansu i dobrego humoru. Nasze pary mówią, że robimy świetne zdjęcia, że potrafimy znikać kiedy wymaga tego sytuacja i pojawiać się znikąd kiedy zachodzi potrzeba. Bynajmniej Frodo nie dał nam pierścienia władzy. 

Oprócz tego, że robimy zdjęcia ślubne ubieramy też panny młode, mamy, ojców i panów młodych. Ktoś musi zachować zimną krew kiedy adrenalina szybuje w kosmos. Wiążemy też krawaty (znaczy się dziwak wiąże), karmimy jak nie zjecie śniadania i jak trzeba to przytulimy. Czasami doradzamy, czasami odradzamy. Tak już mamy…

W piątkowe popołudnie kiedy po domu rozchodził się zapach drożdżowego placka babcia wyciągała walizkę ze zdjęciami i opowiadała historie ze swojej młodości. Na jej twarzy zamiast codziennych trosk pojawiał się uśmiech. My mogliśmy poznać czasy w których dziadkowie żyli, ich przyjaciół, rodzinę która rozjechała się po świecie.

Kiedy zima na dobre zagości za oknami otwieramy nasze albumy rodzinne. Mamy tam prawdziwe perełki. Mała Ania stoi dumnie obok dmuchanego mikołaja ze skradzioną skórką od chleba w dłoni. Mały Piotruś na jednośladzie przed domem z ma najbardziej rozbrajający uśmiech na świecie.

Widać, że nasze pasje od małego się już kształtowały. Świat znów jest prostszym, milszym i bezpieczniejszym miejscem. Możemy poczuć się znów jakbyśmy byli dziećmi. Dzięki zdjęciom możemy wrócić do najlepszych chwil naszego życia. 

Dlatego właśnie zaczęliśmy fotografować. Aby każdy miał szansę na przypomnienie sobie dobrych i ważnych momentów wtedy kiedy tylko chce.

A dlaczego śluby? Bo to dzień w którym Wasze marzenia stają się rzeczywistością – to wtedy właśnie zaczyna się historia, którą potem rok po roku dokumentujemy spotykając się z Wami już poza weselnym parkietem.

Ona o nim
Piotrek - 1

Uosobienie spokoju i dystansu. Nie funkcjonuje bez zapasu świeżej kawy i jazdy motocyklem. Jego księgozbiór objętością dorównałby bibliotece narodowej, gdyby tylko mógł, ale od czego są marzenia – może kiedyś. Świetnie sprawdza się w kuchni i jest mistrzem technicznych zagadnień. W razie potrzeby hamuje zbyt szalone pomysły swojej drugiej połówki.

On o niej

Jak na (zodiakalnego) bliźniaka przystało, kobieta pełna skrajności. Drobiazgowa perfekcjonistka – bo wszystko musi być idealnie dopięte na ostatni guzik i nikt nie zrobi tego lepiej niż ona sama. Z drugiej strony chaotyczna, ale jak mało kto, w tym chaosie odnajduje się znakomicie. Uwielbia podróże i długie rozmowy z ludźmi. To dlatego Wasze wizyty w naszej pracowni potrafią przeciągać się godzinami.

Ania - 2

Jako duet fotografów ślubnych pracujemy ponad 10 lat, a nasze zdjęcia doceniają blogi ślubne i międzynarodowe stowarzyszenia fotograficzne. Zaufało nam ponad 400 par. Możecie zapytać – czy nas to nie nudzi… ale odpowiedź jest prosta.

Każdy ślub jest inny, bo dla nas to nie tylko ubieranie sukni, przysięga czy pierwszy taniec. Ślub to ludzie, którzy go tworzą – Wy i Wasi goście. Przekazując w Wasze ręce reportaż ślubny chcemy abyście otrzymali opowieść pełną miłości, ulotnych spojrzeń i gestów. Chcemy pokazać atmosferę tego dnia, klimat miejsca i Waszą relację z bliskimi.

 

Jeśli zastanawiacie się czy potrzebny Wam duet fotografów ślubnych w Waszym Dniu może kilka słów na ten temat rozwieje wątpliwości – klik.

Poza ślubami z aparatem można nas nakryć przy sesjach rodzinnych, noworodkowych, ciążowych, kobiecych i tych we dwoje.

duet fotografów ślubnych
KILKA FAKTÓW:​

Nazwisko zobowiązuje – pamiętajcie

1

Na złość sąsiadom chodzimy uśmiechnięci, bo lepiej cieszyć się drobiazgami niż zamartwiać byle czym.

1

2

Choć po nas (już!) nie widać to uwielbiamy jeść. Kulinarne podróże granic nie znają, więc w menu mamy Włochy, Meksyk, Hiszpanię i wariacje z Azji, które wyglądem niedomagają ale smakują nieźle.

2

3

Mamy na koncie kilka incydentów florystycznych – ususzone drzewka bonsai i fikusy, rozpuszczone kaktusy. Spójrzmy prawdzie w oczy – ta relacja z doniczkowymi roślinami jest trudna.

3

4

Lepiej za to idzie nam z serialami na Netflixie i filmami. Co prawda dalej nie jesteśmy na bieżąco, ale kto jest.

4

5

Od miesięcy snujemy filozoficzną dyskusję – co jest głębsze rów czy dół czy może dziura… rozstrzygnięcie jest już blisko… chyba.

5

6

Nie lubimy: głupoty, korków na mieście, pustki na koncie, flaczków na talerzu, zimnych stóp i serii książek 365 dni.

6

Jak macie ochotę pooglądać nas bez aparatu w ręce – to będzie nam miło.